Brushegg do mycia pędzli

Ponad rok temu przeglądając chiński odpowiednik naszego allegro natrafiłam na intrygujący gadżet do mycia pędzli. Chwilę dumałam nad jego zakupem, ale ostatecznie nie wsadziłam go do koszyka. Parę miesięcy temu brushegg pojawił się także w naszych krajowych sklepach internetowych. Od razu rzuciło mi się w oczy, że jego cena jest mocno zawyżona! Nasi rodzimy sprzedawcy oferowali go kilkaset-krotnie drożej niż na wspomnianej wcześniej stronie. Ostatecznie czytając przychylne recenzje na innych blogach zdecydowałam się na jego zakup, ale nie na terenie naszego kraju tylko w Chinach. Zapłaciłam za niego (łącznie z kosztem przesyłki) 4,59zł, a widziałam, że w tym samym czasu u nas był sprzedawany nawet za 60 zł! Sami widzicie jak duża jest różnica w jego cenie, a idę o zakład, że oferowane u nas brusheggi też produkowane są w azji.
jajko do czyszczenia pędzli
Nie jest to duży gadżet, a swoimi gabarytami nie odbiega od produktów typu „BeautyBlender”. Jego dokładne wymiary to: 7,3 cm x 4,7 cm x 2,6 cm. Dlatego nie specjalnie byłam przekonana czy takie maleństwo jest w stanie pomóc w utrzymaniu pędzli w czystości. Jednak gdy tylko do mnie dotarł to okazało się, że zarówno jego rozmiar jak i kształt są bardzo przemyślane, a możliwości naprawdę spore.

Osoby najbardziej ceniące estetykę na pewno będą zadowolone z ilości dostępnych wersji kolorystycznych. U nas można nabyć brushegg:  pudrowo różowy lub miętowy, ale kupując w Chinach bez problemu dostaniecie także: neonowo żółty, czarny, szary, fioletowy czy ciemno różowy. Oczywiście różnica w kolorze nie ma najmniejszego wpływu na gabaryty czy funkcjonalność, ale zdaje sobie sprawę, że dla wielu osób może mieć ona spore znaczenie.
brushegg
Jajeczko do czyszczenia pędzli jest naprawdę banalne w obsłudze. Wystarczy nałożyć je na dwa palce (wskazujący i środkowy), polać górną część z wypustkami np. szamponem (lub dolną, zależy jak duży pędzel chcecie umyć) i zmoczyć pędzel. Następnie pocierać pędzlem ruchami kolistymi (po wypustkach) lub wzdłuż (w dolnym obszarze). Cała procedura w zależności od stopnia zabrudzenia włosia trwa od kilku do kilkunastu sekund. Górnej części używa się do mycia małych pędzelków, a dolnej do dużych. Jeśli dany egzemplarz jest mocniej zabrudzony może się okazać, że cały proces trzeba będzie powtórzyć.

do czyszczenia pędzliPo ponad trzech miesiącach używania jajeczka, mogę powiedzieć, że nawet minimalnie nie niszczy ono włosia pędzli. Znacznie ułatwia ich oczyszczenie i robi to szybciej i sprawniej niż tradycyjne metody. Genialnie radzi sobie nawet z najmniejszymi egzemplarzami, bez problemu doczyszcza także te większe. Warto jednak pamiętać, że nie zastąpi ono systematycznego mycia. Jeśli nie macie nawyku czyszczenia pędzli po użyciu to przy tych które używacie do nakładania fluidu, podkładu czy innych płynnych kosmetyków będziecie musieli poświęcić więcej czasu na czyszczenie. Dlaczego? Bo zabrudzenia wchodzą w głąb włosia, a jeśli jest ono długie to wypłukanie wszystkiego zajmuje trochę czasu.

czym myć pędzleSpotkałam się z opiniami, że nie ma co zamawiać brushegg-a z zagranicy bo jako, że tam jest on tańszy to wykonany jest gorzej. Cóż… poszłam z moim jajkiem do koleżanki, która kupiła swój egzemplarz w jednej z drogerii internetowych za około 45zł. Oglądałam je oba i nie zauważyłam najmniejszej różnicy między nimi. Zarówno rozmieszczenie wypustek, wielkość jak i rodzaj użytego sylikony był dokładnie taki sam. Dla mnie jedyną widoczną różnicą jest cena i czas oczekiwania na przesyłkę. Uważam jednak, że skoro byłam w stanie obyć się bez niego przez ostatnie lata to dwa-trzy tygodnie nie zrobią mi większej różnicy.

Czy warto go kupić? Oczywiście, że tak. Nawet jeśli nie będziecie go używać do dużych pędzli, to drobnicę przy jego pomocy znacznie łatwiej i szybciej jest doczyścić. Jego niewątpliwym plusem jest także niewielki rozmiar, bez problemu zmieści się do każdej, nawet najmniejszej kosmetyczki. Mi podoba się w nim także to, że wystarczy on na długie lata stosowania, a koszt jego zakupu potrafi być naprawdę niski.

Ten wpis został opublikowany w kategorii STRONA GŁÓWNA, Urządzenia kosmetyczne, Urządzenia kosmetyczne i zabiegi krok po kroku i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Brushegg do mycia pędzli

  1. ~Sylwia B pisze:

    Ja swoje „jajko” mam z chińskiego sklepu, na jakość nie narzekam. Zapłaciłam grosze

  2. ooo zawsze chciałam to jajko ;)

  3. ~Martina Em pisze:

    Ale śmieszne cacko :)

  4. ~cataleya pisze:

    Zastanawiam czy go sobie nie zamówić :)

  5. ~Martyna pisze:

    Zawsze mnie zastanawiało jak to dokładnie działa :)

  6. ~Kath pisze:

    A ja pierwszy raz widzę taki czyścik do pędzli…fajny pomysł

  7. ~Lidka pisze:

    Ja niestety zamówiłam w poleskiej drogerii internetowej i widzę, że bardzo mocno przepłaciłam :( Ja za swój dałam 30 zł plus 10 z wysyłkę :( , a wygląda dokładnie tak samo.

  8. ~KittyAilla pisze:

    Ojej, a ja w ogóle się nie maluję i przez 5 minut patrząc na tytuł i na zdjęcie zastanawiałam się, jak tym czyścić pędzle do farb plakatowych :D Dopiero zaczynając czytać post, skapnęłam się, o co chodzi :D

  9. Nigdy wcześniej nie czytałam o takim gadżecie :) U Ciebie zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego :)

  10. Praktyczny fajny gadżet

  11. Shorty pisze:

    Tania, przydatna rzecz! Dobry gadżet, nie ma co!
    Dziękuję Ci za odwiedziny. Zapraszam do wcześniejszych postów, choć niebawem napiszę coś nowego. Pomału w końcu chwytam wenę. Ściskam! :-)

  12. fajnie wygląda:D przyda mi się taki, bo lubię dbać o swoje pędzle :)

  13. ~Kasia pisze:

    Pierwszy raz widzę, świetny gadżet :)

  14. Ania pisze:

    Kurcze, jaki fajny. Pierwszy raz widzę takie cudo :)

  15. Ja również kupuję wiele rzeczy taniej na Aliexpress :D
    A fakt, że u nas ceny są aż tak zawyżone naprawdę mnie smuci :(
    Też bardzo chciałam to jajko, ale na nie mam zamiaru aż tak przepłacać. Zamówię z chińskiego sklepu i tyle :))

  16. ~Kathy Leonia pisze:

    nie potrzeba mi takiego czegoś ;) do mycia pędzli mydło i woda mi starczy

  17. ~MintElegance pisze:

    jaka różnica w cenie! szok! a to jajeczko jest na mojej wishliście:)

  18. ~Aneta pisze:

    O rany, jakie przebicie cenowe! Ja nie używam pędzli.

  19. Taką podróbę bym jeszcze kupiła ale na oryginał to mi szkoda kasy. Pędzle używam raz na czas, ale myślę że dla kogoś kto często używa pędzli ten gadżet może się przydać

  20. prezentuje się niesamawicie kusząco :D

  21. ~Monyrka pisze:

    Nigdy nie używałam takich jajek do mycia pędzli, ale kto wie, może kiedyś i ja się na taki skuszę :) Póki co nie czuję potrzeby :) I też uważam, że nie ma sensu przepłacać, więc zamówiłabym u chińczyków :)

  22. ~Fitnesanka pisze:

    Fajny nawet nie wiedziałam że coś takiego jest :)

  23. Wygląda uroczo :D My nie potrzebujemy na razie takiego gadżetu :)

  24. ~feel-sexy pisze:

    Ale jestem nieuświadomiona… nawet nie wiedziałam, że taki sprzęt istnieje :D

  25. ~Candymona pisze:

    Bardzo fajne jest to jajko . Też jej mam i sobie chwalę :)

  26. ~Dorrotka pisze:

    Za 5 zł? Kurcze muszę sobie to sprawić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>