Verona, SPA Professional, Krem do rąk aloes i limonka

Są takie firmy co do których zawsze mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony oferują kosmetyki tanie i różnorodne, ale z drugiej rzadko kiedy okazują się być one godne uwagi. Dokładnie tak jest z marką Verona. Na pewno ją kojarzycie jeśli zdarzało się Wam kupować podkłady na bazarze, albo w małych nie sieciowych drogeriach. W jej ofercie można znaleźć prawie wszystko od kremów do rąk, aż do grzebieni. Szkoda tylko, że sporej części asortymentu dużo brakuje nawet do kategorii „średniopółkowej”.
Verona krem do rąk aloes i limonka
Działanie kremu do rąk z serii aloes i limonka niestety nie odbiega od zasady „taka jakość jaka cena”. Z drugiej strony nie powinno mnie to dziwić, bo czego można się spodziewać po kosmetyku za 3zł? Generalnie… niczego. I tak właśnie przedstawia się to co może Wam ten produkt dać… jedno, wielkie NIC. Nie nawilża, nie natłuszcza, nie odżywia, ba nawet jego aromat jest mizerny i ulotny, a w dodatku mocno chemiczny. Jedyne co mogę uznać za lekki plus to opakowanie. Solidna tubka z tworzywa wytrzyma niejedno, a jej oprawa graficzna jest całkiem przyjemna. Niestety nawet w tym aspekcie nie obyło się bez zgrzytów. Podobnie jak w balsamie do ciała z tej linii i tu złocone napisy wyjątkowo szybko się ścierają.

Równie rozczarowujący jest skład tego produktu. Spora dawka chemii i parabenów na pewno nie przemawia na jego korzyść. Sytuacji nie ratuje nawet jego konsystencja, bo co z tego, że szybko się wchłania, skoro skóra nadal jest sucha?  Oczywiście jego zużycie zajęło mi trochę czasu, ale nie ze względu na pojemność (75ml) czy wydajność. Po prostu po kilku użyciach już wiedziałam, że to bubel i naprawdę bardzo rzadko po niego sięgałam. Jednak gdybym się uparła i stosowała go tak często jak powinnam to po niecałym miesiącu opakowanie byłoby puste.krem do rąk Verona SPA

Na pewno nie jest to kosmetyk wart uwagi i to nawet pomimo jego wyjątkowo niskiej ceny. Właściwie zamiast go używać można nic nie nakładać na dłonie, a efekt będzie taki sam. Dla mnie to kolejny po odżywce od Montibello mocny kandydat do tytułu bubla roku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dłonie i paznokcie, Kosmetyki - recenzje, STRONA GŁÓWNA i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Verona, SPA Professional, Krem do rąk aloes i limonka

  1. ~Kathy Leonia pisze:

    łe to nie spojrzę nawet nań:)

  2. ~Dorotka pisze:

    Na pewno go nie zakupie.

  3. ~Anita pisze:

    W takim razie nawet nie będę patrzeć na ten krem :)

    http://www.Anita-Turowska.blogspot.com/

  4. ~agata pisze:

    Nie podoba mi się :)

  5. Nie widziałam go wcześniej i chyba sobie odpuszczę:)

  6. ~Aneta pisze:

    Nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale skoro skład kiepski, pewnie i tak bym nie kupiła…

  7. ~Kath pisze:

    Czyżby walka o tytuł bubla roku miała być zażarta ;) Chwal się co tam jeszcze masz nieudanego :)

  8. Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek miała coś z tej firmy, ale już wiem, że nie spojrzę w stronę tych kosmetyków :)) Szkoda kasy, czasu i być może zdrowia na takie eksperymenty.

  9. Widziałam ten krem, ale na szczęście zrezygnowałam z jego kupna. :)

  10. Czarna tuba jest mało spotykana ale nas bardzo zachęca a raczej nie powinna bo byśmy się zawiodły. Jesteśmy bardzo wybredne co do kremów do rąk :)
    Firma dla nas w ogóle nie znana :)

  11. ~Sylwia B pisze:

    Kiedyś miałam jakiś balsam z Verony. Szału nie było…

  12. martam pisze:

    Dobrze, że o tym napisałaś, ja też miałam złe doświadczenia z tym produktem.

  13. O – tego kremu do rąk o zapachu limonki przedtem nie kojarzyłam nawet. Widzę, że od strony producenckiej brzmi zachwycająco bo nazwa zapach limonki brzmi zachęcająco a tu proszę … taki bubel.

  14. ~Pam20 pisze:

    Ja miałam kilak kosmetyków tej firmy i z żadnego nie byłam zadowolona

  15. ~Strudelka pisze:

    Ciekawy, wszędzie tam gdzie widzę aloes już jest moje zainteresowanie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>