Pure Queen, Antybakteryjny spray do rąk

Pure Queen antybakteryjny spray do rąkOstatnie dwa miesiące minęły mi na ciągłych wyjazdach. Powiem szczerze, że było ich na tyle dużo, że nawet torby podróżnej nie udało mi się dobrze rozpakować, a już musiałam ładować do niej rzeczy na kolejny wypad. Właśnie dlatego z kilkoma produktami dosłownie się nie rozstawałam. Do tej kategorii na pewno należał odplamiacz kieszonkowy, a także antybakteryjny spray do rąk marki Pure Queen. Zwłaszcza ten ostatni stosowałam nader często.
antybakteryjny sperj do rąk
Choć muszę przyznać, że początki mojej znajomości z tym produktem nie należały do najprzyjemniejszych. Nie wiem czemu, ale ubzdurałam sobie, że skoro jestem alergikiem z bardzo wrażliwą skórą to tego typu kosmetyków muszę unikać. Nie było to poparte żadnymi testami, ani nawet jednorazowym sprawdzeniem czy rzeczywiście tak jest – po prostu to sobie wmówiłam i… już. Dlatego gdy przyszło mi sięgnąć po spray antybakteryjny po raz pierwszy ręce trzęsły mi się tak jakbym miała przeprowadzać operację na otwartym sercu. Po pierwszej aplikacji nawet dobrze nie roztarłam płynu spodziewając się, że zaraz moją skórę pokryją bąble albo wysypka. Oczywiście nic takiego nie miało miejsca, a preparat błyskawicznie wyparował pozostawiając czystą i zupełnie nie podrażnioną skórę. Jedyne co mi pozostało to śmiać się z własnej głupoty, bo inaczej tego nazwać  nie można ;)
pure quin spraje do rąk
Po pierwszym użyciu mając już absolutną pewność, że antybakteryjny spray do rąk nie jest mi w stanie zrobić najmniejszej krzywdy zaczęłam sięgać po niego regularnie. I o dziwo z produktu, który początkowo nie wydawał mi się czymś szczególnie interesującym, bo dwóch wyjazdach stał się dla mnie absolutnym must heave bez którego nie ruszam się z domu. W szczególności zachwycił mnie swoją poręcznością i działaniem. Opakowanie w kształcie sporego markera, lub, jak kto woli – roletki, sprawdza się na wyjazdach idealnie. Bez problemu da się je zmieścić zarówno w małej kosmetyczce jak i w kieszeni plecaka. Jest tak solidne i szczelne, że bez obaw można je wrzucić nawet luzem. Z pewnością nic się z niego nie wyleje, a ono samo nie ulegnie uszkodzeniom. Także atomizerowi w jaki zostało wyposażone nie mogę nic zarzucić. Chodzi lekko, dozując idealnej wielkości porcje kosmetyku dzięki czemu jego aplikacja przebiega szybko, sprawnie i przyjemnie.
pure quin spreje do rąk
Samo działanie jest dokładnie takie jak powinno być. Po rozprowadzeniu płynu i wtarciu go w skórę nie tylko staje się ona idealnie czysta, ale i zaczyna wyjątkowo przyjemnie pachnieć. Mi spodobał się szczególnie aromat wersji kokosowej, ale to pewnie dlatego, że wprost uwielbiam ten zapach. Godna uwagi jest także wersja aloesowa, bo jej kompozycja jest zarówno świeża jak i nieco kwiatowa. Z pewnością przypadnie do gustu niejednej kobiecie. Z koli mężczyzn przekona wersja z olejem arganowym, bo jej aromat jest wyjątkowo neutralny. Docenią to także osoby nie przepadające za zbyt silną wonią na rękach. Poza sporymi właściwościami zapachowymi i antybakteryjnymi, spraye marki Pure Queen mają także działanie pielęgnacyjne. Delikatnie nawilżają i wygładzają skórę, a co ważne nawet minimalnie jej nie wysuszają. Dlatego po każdym ich użyciu ma się wrażenie, że dłonie są o wiele lepiej umyte niż przy użyciu tradycyjnego mydła i wody. Ten efekt niesamowitej świeżości i pięknego zapachu utrzymuje się na nich przez dłuższy czas, dlatego aplikacji nie trzeba co chwilę ponawiać. Powoduje to też, że opakowanie o pojemności 30ml wystarcza na dłuższy czas.
spray higieniczny
Antybakteryjne spraye do rąk marki Pure Queen zachwyciły mnie tak bardzo, że obecnie nie wyobrażam już sobie by mogło ich zabraknąć w mojej kosmetyczce. Uwielbiam je za świetne działanie oczyszczające i absolutnie genialne kompozycje zapachowe. Podoba mi się także ich opakowanie oraz wydajność, a co najważniejsze również i cena. Kwota niecałych 13 zł (12,99 w Super-Pharm) za tak rewelacyjny produkt naprawdę nie jest wygórowana. Zwłaszcza, że w zamian otrzymuje się naprawdę niezastąpiony na jakichkolwiek wyjazdach czy wyjściach kosmetyk.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dom, Dłonie i paznokcie, Kosmetyki - recenzje, STRONA GŁÓWNA i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Pure Queen, Antybakteryjny spray do rąk

  1. ~feel-sexy pisze:

    Produkt w sam raz na podróż, szczególnie PKP nie grzeszy czystością. A takie cudeńko w torebce z całą pewnością poprawia samopoczucie ;)

  2. ~Kath pisze:

    Ja tez nie wyobrażam sobie wyjść bez takiego spreju z domu :)

  3. ~emi pisze:

    fajny produkt
    Zapraszam do mnie : http://eskucinska.blog.pl

  4. ~Kocia pisze:

    Świetne spraye, można je spokojnie wrzucić do torebki, bo nie zajmują dużo miejsca ;)

  5. ~Paula pisze:

    W mojej torebce zawsze noszę że sobą taki spray.

    U mnie http://demi-lovatooo.blog.pl/ NN zapraszam

  6. ~pirelka pisze:

    Nigdy tych sprayów nie miałam, ale są bardzo przydatne w torebce :)

  7. ~Kathy Leonia pisze:

    ale świetna pojemność:D

  8. ~awiola pisze:

    Świetny produkt. Na pewno się przydaje :)

  9. Używam i nie wyobrażam sobie życia bez niego!

  10. ~Pam20 pisze:

    Rewelacyjny kosmetyk -też go często używam :)

  11. ~Vela pisze:

    Lubię bardzo te spraye, fajna sprawa!

  12. ~cataleya pisze:

    Oj ja też często go używam -mi najbardziej podoba się zapach aloesu -jest prześliczny!!!

  13. ~luciam pisze:

    Bardzo przydatna rzecz :) Już mi się podoba :)

  14. ~sylwia pisze:

    Bardzo ciekawy produkt. Miałam żele antybakteryjne, ale denerwowały mnie aplikatory. Ten wygląda na bardzo praktyczny i przyjemny.

  15. ~Lidka pisze:

    Fajna rzecz do torebki :)

  16. Karolina :) pisze:

    Sprayu nie używałam nigdy :) Zatrzymałam się na etapie żelu :) i chyba tak zostanie :D
    Ale w sumie nigdy nic nie wiadomo :)

  17. ~Anita pisze:

    Przydałby mi się taki produkt w torebce :):)

  18. To bardzo fajny pomysł :) Może kiedyś przypomni nam się o jego zakupie xD
    Aha i zapraszamy do nas na konkurs :)

  19. Mam wersję kokosową i uwielbiam. :D

  20. ~Sylwia B pisze:

    Jestem mamą dwójki urwisów. Żel antybakteryjny, chusteczki nawilżane mam zawsze w torebce:) Twoje spraye kuszą przede wszystkim ceną

  21. ~Martyna pisze:

    Lepsze są niż żele, bo się nie kleją :)

  22. ~Kraina Urody pisze:

    Bardzo przydatny i praktyczny , dobrze że nie uczula.

  23. ~kakuszka pisze:

    Dobrze wiedzieć, szczerze mówiąc myślałam, że wszystkie tego typu żele czy spray’e antybakteryjne rozsiewają spirytusową woń i wysuszają skórę, a tu taka niespodzianka. Chętnie go wypróbuje, bo brakuje takiego produktu w mojej torebce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>