Spotkajmy się w Łodzi czyli spotkanie blogerek

Gdy tylko dowiedziałam się o zapisach na spotkanie w Łodzi wiedziałam, że nie może mnie tam zabraknąć. Głównie dlatego, że chciałam spotkać na żywo osoby, które już od dłuższego czasu znam wirtualnie. Więc gdy pod koniec września ostateczna lista uczestniczek została opublikowana to widząc na niej adres swojego bloga od razu zabrałam się za planowanie wyjazdu. Jako, że lubię mieć takie rzeczy dopięte na przysłowiowy „ostatni guzik” to już dwa tygodnie wcześniej wszystko miałam dograne. Wszystko za wyjątkiem stanu zdrowia, bo jak na złość przeziębienie rozłożyło mnie na dzień przed spotkaniem. Mimo to nawet przez myśl mi nie przeszło żeby nie pojawić się na miejscu. Uzbrojona w „gripexy” i sporą ilość chusteczek wybrałam się podróż.
spotkanie blogerek w łodzi
W drodze do Łodzi co prawa zaczęłam się zastanawiać czy było to mądre posunięcie, ale jako, że miałam gorączkę to i tak wiele czasu mi te przemyślenia nie zajęły, bo po prostu zasnęłam. Na całe szczęście po dotarciu na miejsce nie czułam się już tak fatalnie, a poza katarem nic więcej mi nie doskwierało.
spotkanie blogerek tubajka łódź
Szybka kawa w Macdonaldzie od razu mnie rozbudziła i może dlatego znalezienie klubokawiarni Tubajka nie sprawiło mi kłopotu. Choć o dziwo dość mocno starał mi się to utrudnić GPS w telefonie, który z uporem maniaka wybierał dla mnie  najdłuższą i najbardziej okrężną drogą jaką znalazł. Po kilkunastu minutach podziękowałam mu za współpracę i postanowiłam dotrzeć na miejsce bez wspomagania się elektroniką. Jak się okazało nie było to trudne zadanie, bo kilka chwil później byłam już w parku w którym właśnie mieści się Tubajka.
spotkanie blogerek
Nie ma co ukrywać, że zarówno położenie klubokawiarni jak i jej wystrój zrobiły na mnie naprawdę spore wrażenie. Nawet zaczęłam trochę żałować, że jest już listopad i nie mam możliwości zobaczenia jak to wszystko wygląda w „sezonie”. Gdy na drzewach są liście, a przed budynkiem kwitną kwiaty… nie jest to jednak nic straconego, bo do Łodzi planuję wybrać się ponownie, ale już w sezonie wiosenno-letnim. Więc będę miała okazję zajrzeć tam raz jeszcze.
spotkajmy się w łodzi
Równie pozytywne zaskoczenie czekało mnie po przekroczeniu progu klubokawiarni. Organizatorka spotkania czyli Sylwia z bloga kosmetyczno-mamusiowy.blogspot.com przygotowała wszystko znacznie powyżej moich oczekiwań. Już od progu witały wszystkich uczestników dosłownie „góry” najróżniejszych pudełek i paczuszek z”giftami”, a na mniejszych stolikach rozłożone były fanty, które przeznaczone były do rozlosowania. Bo choć może tego nie wiecie, ale naszemu spotkaniu przyświecał również cel charytatywny. W trakcie samego spotkania poza loterią, odbyła się też licytacja z której środki zostały przekazane rzecz Mikołaja podopiecznego fundacji Jaś i Małgosia. Ucieszyła mnie informacja o kwocie jaką ostatecznie udało się nam zebrać (860zł),bo może nie jest to jakaś zawrotna suma, ale mam nadzieję, że będzie choć trochę pomocna. Zwłaszcza, że na fb spotkania jeszcze trwają licytacje i możliwe, że kwota ta wzrośnie.
spotkanie blogerek urodowych
Poza częścią charytatywną nie zabrakło też warsztatów i wykładów, a zaczęło się od prezentacji firmy Effective Nails o której bardzo ciekawie opowiadała Pani Agnieszka Wojtowicz, która jest jej właścicielką. Z przyjemnością słuchałam o produktach z którymi jeszcze nigdy wcześniej nie miałam do czynienia, a Pani Agnieszka chętnie odpowiadała na nasze pytania. Nie ukrywam, że asortyment tej marki, a zwłaszcza lakiery hybrydowe z kolekcji POP oraz SMART GEL mocno mnie zaintrygowały. Tym bardziej ucieszyła mnie informacja, że w przygotowanych przez firmę upominkach dla nas, znalazły się oba te produkty.
effective nails spotkanie blogerek
Zaraz po części dotyczącej paznokci rozpoczął się wykład Pani Renaty Piskórz Ejtaszewskeij, która  jest Starszym Managerem Sprzedaży w Avon-ie. Opowiadała nam trochę o pracy tej firmie,  a także o prawidłowej pielęgnacji cery. Mi spodobała się zwłaszcza część dotycząca masażu twarzy przy aplikacji kremu. Zwłaszcza, że mogłyśmy wszystkie od razu potrenować „na sucho” poszczególne ruchy, a jak wiadomo – tak najłatwiej się zapamiętuje. Na zakończenie Pani Renata przygotowała dla nas konkurs w którym 3 uczestniczki otrzymały zestawy kosmetyków marki AVON, a do reszty trafiły katalogi i próbki.
spotkanie blogerek Avon
Kolejną część spotkania poprowadziła Paulina Frontczak Pawłowska czyli autorka bloga Lady mami. Muszę przyznać, że prelekcja poświęcona podświadomości okazała się być dla mnie bardzo inspirująca. Z sporym zaciekawieniem słuchałam jak można na wpływać i chyba dojrzałam do zakupu kilku książek poświęconych tej tematyce, bo nie ma co ukrywać, że Paulinie udało się mocno nas zainteresować tym tematem.
spotkajmy się w łodzi
Po tak ciekawych prelekcjach miałyśmy chwile przerwy na obiad. Był wreszcie moment na żeby dłużej porozmawiać, ale jako, że dzień był wypełniony po brzegi atrakcjami nie trwało to długo.
spokajny się w Łodzi
Tuż po posiłku rozpoczęła się prelekcja „Od marzenia do spełnienia – kobieca siła” prowadzona przez Panią Różę Grudzińską czyli właścicielkę HobiBobi. Z zaciekawieniem słuchałam historii powstania tej marki. Bardzo podobała mi się zwłaszcza jego przesłanie. Niby proste,bo wygospodarowanie chwili dla siebie i wiara we własne marzenia to nie jest jakaś sztuka tajemna, ale jednak słuchając wykładu chyba każda z uczestniczek zdała sobie sprawę jak łatwo w natłoku codziennych obowiązków o tym zapomnieć. Mi na pewno ta część dodała skrzydeł :)
spotkanie blogerskie
Z kolei warsztat Izy Kornet z bloga The Secret of Healing był dla mnie okazją do pogłębienia swojej wiedzy zakresu półproduktów i tworzenia własnych kosmetyków. Zwłaszcza produkcja własnej maseczki dała mi dużo frajdy, a powiem Wam, że sprawdziła się ona u mnie rewelacyjnie. Dlatego po wypłacie planuję domówić kilka rzeczy, aby móc raz jeszcze zrobić ją w domu.
the secret of healing warsztaty
Niestety na dalszej części spotkanie nie mogłam zostać, bo przyszłoby mi z Łodzi wracać na piechotę. Obwieszona prezentami jak porządny wielbłąd udałam się więc na dworzec. Żałowałam, że nie mogłam zostać dłużej, bo atmosfera była rewelacyjna. Sylwii udałą się trudna sztuka,bo było i ciekawie i zabawnie, a każdy z uczestników bez problemu znalazł coś dla siebie. Przed taką świetną organizacją chylę czoła i mam nadzieję, że jeszcze nie raz Sylwia zdecyduję się coś podobnego zorganizować. Na koniec chciałam Wam wrzucić zdjęcia wszystkich dobroci jakie ze mną wróciły do Wrocławia, ale jest ich dosłownie -ogrom więc poświęcę im osobny wpis :)
spotkanie w Łodzi

Ten wpis został opublikowany w kategorii Różności, STRONA GŁÓWNA i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Spotkajmy się w Łodzi czyli spotkanie blogerek

  1. ~Aneta pisze:

    Pierwsze i ostatnie zdjęcie – super!

  2. ~Gabrysia pisze:

    Piękne spotkanie i na pewno piękne przeżycie. Oby tylko grypa nie powróciła ze zdwojoną siłą po takim przeżyciu

  3. Świetna sprawa takie spotkanie blogerek. A Ciebie podziwiam za Twój zapał i nie poddawanie się nawet gdy na drodze staje choroba. Dużo zdrówka życzę :*

  4. ~Malvina pisze:

    Przede wszystkim życzę dużo zdrowia! A spotkania blogerek zazdroszczę, mam nadzieje, że i mnie uda się kiedyś wybrać na jakieś :D

  5. ~Eva Pe pisze:

    Wygląda na to, że spotkanie naprawdę było ciekawe :-)

  6. ~lu ciam pisze:

    O zazdroszczę :) Jestem ciekawa następnego postu :)
    Pozdrawiam :*

  7. ~awiola pisze:

    Ekstra. W końcu coś w tej naszej Łodzi się dzieje :)

  8. ~kakuszka pisze:

    Super sprawa :) Jeszcze nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu blogerek, ale mam nadzieję, że kiedyś nadarzy się okazja :)
    P.S. Masz siłę kobieto :) :* Dużo zdrówka życzę :)

  9. ~Mila pisze:

    Widać, że spotkanie było bardzo dokładnie przygotowane :)

  10. ~Sylwia B pisze:

    Ania, bardzo Ci dziękuję, że mimo choroby przyjechałaś do Łodzi. Było mi bardzo miło poznać Cię na żywo:)
    Mam nadzieję, że do zobaczenia już niedługo

    • maria_n pisze:

      Też mam nadzieję, że niedługo zobaczymy się ponownie :) I raz jeszcze dziękuje za tak świetna organizację spotkania – bawiłam się na nim rewelacyjnie :)

  11. Jejku ale zazdrościmy :) Takie spotkanie musi być bardzo ciekawe i inspirujące :D

  12. ~Kath pisze:

    Jak ja Ci zazdroszczę tez chciałabym być an takim spotkaniu :)

  13. Było super, miło było też Ciebie poznać :)

  14. ~Neonowa pisze:

    Super, że nawet choroba nie była w stanie Cię powstrzymać przed spotkaniem:) Ja do Łodzi mam daleko, ale sama chciałabym kiedyś wziąć udział w takim spotkaniu blogerek:) Na pewno ma się potem wiele miłych wspomnień, co widać na powyższych zdjęciach:)

  15. ~Pam20 pisze:

    Jak ja Ci zazdroszczę -zbawa musła być rewelacyjna :)

  16. ~KanaKorikO pisze:

    Oj też bym chciała kiedyś wybrać się na takie spotkanie :)

  17. ~puffa pisze:

    jak ja Wam zazdroszczę takich blogowych spotkań!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>