Aril, Świeczki zapachowe z Biedronki

Lubię gdy w domu ładnie pachnie. Dlatego całkiem sporo miejsca w mojej szafie na chemię gospodarczą zajmują różnego rodzaju spreje, saszetki i świeczki zapachowe. Na bieżąco dokupuję kolejne, czasami zupełnie przypadkowo. Tak właśnie było ze świecami z Biedronki.
aril świeczki zapachowe z Biedronki
Wpadając po brakujące mi do świątecznych dań dodatki do koszyka wrzuciłam też dwie świeczki w szkle. Właściwie nie były mi one jakość szczególnie potrzebne, bo jeszcze nie zdążyłam wypalić wszystkich, które mam z PartyLite, ale ich cena (4,99 zł za sztukę) skutecznie skusiła mnie do zakupu. Miałam jedynie dylemat na który kształt się zdecydować. Czy brać wersję nieco wyższą, która ma wystarczyć, aż na 30 godzin palenia czy też może nabyć niższą, która ma starczyć na 22 godziny. Ostatecznie wzięłam obie w dwóch różnych wariantach zapachowych.
świeca zapachowa z biedronki
Pomarańczowa czyli Joyful Orange&Spices w sklepie wydawała się nico słabsza niż czerwone Warm Apple&Cinamon, jednak po przyniesieniu do domu i pierwszych odpaleniach zmieniłam zdanie. „Pomarańczka” pachnie zdecydowanie mocniej, intensywniej i trwalej. Świeca nawet niezapalona roztacza dookoła siebie delikatną perfumowaną woń. Czy jest ona idealnym odpowiednikiem naturalnych aromatów? Nie powiedziałabym, ale nie mogę też zarzucić jej zbyt chemicznej tonacji. Jak na ten przedział cenowy to jej zapach jest naprawdę udany. Co prawda bardziej czuć w niej ostrość i przyprawy niż pomarańczę, ale i tak nie zmienia to faktu, że całość idealnie wpasowuje się w ziomowo-świąteczny klimat. Zwłaszcza, że nawet po krótkim jej odpaleniu aromat unosi się w pomieszczeniu nawet przez cały dzień (o ile oczywiście nie wywietrzy się pomieszczenia).
świeca zapachowa z Biedronki
Z kolei Warm Apple&Cinamon, które w sklepie wydawało się bardzo intensywnym zapachem w domowych warunkach jest nieco spokojniejszą kompozycją. Możliwe, że to też kwestia kształtu świecy. Po jej odpaleniu trzeba odczekać nieco dłużej nim aromat będzie wyczuwalny. Mam też wrażenie, że nieco wolniej rozprzestrzenia się on po pomieszczeniu. Jest też troszeńkę lżejszy od Joyful Orange&Spices, ale nadal mogę go zaliczyć do tych cięższych i intensywniejszych. Dla mnie jest on dość ciekawym połączeniem lekko owocowej nuty z cieplejszym, delikatnie cynamonowym tłem. Mimo, że tak jak poprzednia świeca nie imituje idealnie naturalnych zapachów to i tak z aromatyzowaniem pomieszczenia radzi sobie świetnie. Zwłaszcza, że nie można zarzucić tej woni przesadnie chemicznych akordów.
aril warm apple&cinamon
Od strony wizualnej obie świeczki prezentują się idealnie. Szkło nie ma nawet najmniejszych skaz czy też tendencji do pękania lub nadmiernego nagrzewania się. Dlatego bez obaw można postawić je nawet na drewnianym stole. Ich knoty nie kopcą, ani przesadnie się nie kruszą. Nic zarzucić nie można również zabarwieniu samego wosku. Jest ono jednolite, a po roztopieniu i ponownym zastygnięciu nie ma tendencji do blaknięcia czy odbarwiania się.
aril joyful orange&spices
Obie świece mogę Wam polecić, bo jako tańsza alternatywa dla drogich, markowych produktów radzą sobie doskonale. Oczywiście ich kompozycje nie są jakieś szczególnie wyszukane, ale w tej cenie wypadają naprawdę rewelacyjnie na tle konkurencji. Jedynie przed ich zakupem warto „niuchnąć” je raz czy dwa żeby upewnić się czy dany zapach Wam odpowiada, bo po odpaleniu przybierze on tylko na sile.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dom, STRONA GŁÓWNA i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Aril, Świeczki zapachowe z Biedronki

  1. ~Kath pisze:

    śliczne zdjecia

  2. ~Lidka pisze:

    Nie miałam ich jeszcze, ale poszukam, bo w tej cenie to warto :)

  3. ~KanaKorikO pisze:

    Ja mam z Biedronki te kwiatowe świeczki z tej firmy i też kosztowały 5 zł i ślicznie pachną :)

  4. ~SamantaBB pisze:

    Byłam ostatnio w Biedronce i nie widziałam tych świeczek, ale skoro tak chwalisz to jak będę następnym razem to się za nimi lepiej rozejrzę.

  5. ~MłMA pisze:

    Całkiem fajne te świeczki

  6. ~Agatha pisze:

    Ja kupiłam tą z pomarańczą i żałuję, że wzięłam tylko jedną. Mam małe mieszkanie, a po jej zapaleniu całe pachnie tym aromatem.

  7. Miałyśmy wersję z jabłuszkiem właśnie dlatego, że wydawała nam się w sklepie mocniejsza no i chyba trzeba kupić pomarańczko :P Według nas za mało cynamonu a zbyt bardzo zapach przypominał nam owocowy kisiel xD Ale i tak ładnie ;)

  8. ~cataleya pisze:

    Uwielbiam świeczki z Biedronki, zawsze kupuję każdy nowy zapach :)

  9. ~kakuszka pisze:

    Cieszę się, że o nich napisałaś, bo za każdym razem, gdy jestem w Biedronce zastanawiam się nad ich zakupem, zawsze dochodząc do wniosku, że nie ma szans, aby świeczka w takiej cenie pachniała również po zapaleniu, a tu proszę :) Na pewno przy następnej wizycie w Biedronce w końcu je kupię :)

  10. ~Pam20 pisze:

    Kupiłam je obie i też jestem z nich zadowolona, w tej cenie naprawdę warto.

  11. ~Lenka pisze:

    Ja też uwielbiam te świeczki :)

  12. ~NINA pisze:

    Uwielbiam świeczki z Biedronki, za każdym razem kupuję te z nowych edycji

  13. ~Alicja pisze:

    Miałam je i były świetne, teraz kupiłam wersję letnią i nie jest już tak aromatyczna :(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>