Remington, Lokówka PROtect

Miesiąc temu opisywałam Wam jak sprawuje się prostownica marki Remington z nowej linii PROtect. Równolegle z nią w moim domu pojawiła się także lokówka z tej samej serii. Po ponad dwóch miesiącach regularnego jej stosowania mogę wreszcie podzielić się z Wami moją opinią na jej temat. Mam nadzieję, że ułatwi Wam ona podjęcie decyzji o zakupie tego sprzętu.
Remington Lokówka PROtect
Przede wszystkim pochwalić muszę stronę wizualną, bo znacznie wyprzedza ona konkurencję. Piękny metaliczno-miętowy kolor lokówki od razu zwraca na siebie uwagę. Gołym okiem widać, że jest to sprzęt znanej i renomowanej marki, a nie jakieś badziewie z bazaru. Z pięknym wyglądem idzie tu w parze także rewelacyjna funkcjonalność i poręczność. To taka lokówka, która dosłownie „sama wskakuje do ręki”. Idealnie się ją trzyma, nawet jeśli nigdy wcześniej nie miało się takiego urządzenia. Przy dłuższym użyciu nie męczy ani dłoni, ani palców, ani tym bardziej nadgarstka. Praca nią, bez względu na to czy kupujecie ją do salonu czy potrzebujecie sprzętu na własny użytek, jest naprawdę przyjemna. Wiem co mówię, bo tuż przed sylwestrem kręciłam nią loki 5 osobom pod rząd i jak nigdy nie rozbolała mnie od tego ręka.

Duża w tym zasługa bardzo intuicyjnej obsługi, której idzie się nauczyć już przy pierwszym użyciu lokówki, a która nie wymaga ciągłego naciskania przycisków czy przekręcania jakiś pokręteł. Po prostu po włożeniu kabla do kontaktu wystarczy wybrać interesującą nas temperaturę (automatycznie włącza się zawsze na 170°C) i włączyć lub nie funkcję HydraCare. Lokówka po 30 sekundach będzie już gotowa do pracy. Oczywiście w jej trakcie można dowolnie zmieniać temperaturę, a sprzęt błyskawicznie się nagrzeje się lub schłodzi do pożądanego przez nas poziomu. Tym co mnie cieszy w tym wypadku jest bardzo czytelny wyświetlacz, który znaczne ułatwia zapanowanie nad tym. W chwili gdy wałek nagrzewa się lub stygnie temperatura na wyświetlaczu miga. Przestaje dopiero wtedy gdy urządzenie osiągnie wymagany poziom.
remington lokówka
Równie czytelne jest uruchamianie funkcji HydraCare, bo wystarczy nacisnąć i przytrzymać przez dwie sekundy odpowiedni przycisk, aż zacznie się on świecić na niebiesko. Podoba mi się jego umiejscowienie i wielkość, bo nawet mając dłuższe paznokcie korzysta się z niego bezproblemowo. Podobnie jest z przyciskami odpowiedzialnymi za włączanie/wyłączanie lokówki i ustawianie temperatury. Chodzą lekko, a dzięki temu, że znajdują się z boku urządzenia, nie grozi nam ich przypadkowe naciśnięcie.
lokówka remington zbiornik na wodę
Także umiejscowienie zbiorniczka na wodę oceniam na piątkę z plusem. Z jednej strony łatwo go wyjąć i napełnić, a z drugiej, nawet minimalnie nie utrudnia on korzystania z lokówki. Siedzi na swoim miejscu stabilnie, ani przez moment się nie chybocząc czy wysuwając. Nie ma też tendencji do zaczepiania się czy spadania. Napełnianie go jest banalnie proste, bo wystarczy go wyjąć, odpiąć znajdujący się na nim korek i nalać do środka odrobinę wody bez żadnych dodatków. Cała procedura zajmuje moment i na pewno nie można powiedzieć by była ona kłopotliwa. Zwłaszcza, że urządzenie dozuje wodę naprawdę oszczędnie i nie trzeba nalewać jej przy każdym użyciu.
hydra care lokówka
Pozytywne wrażenie wywarł na mnie także ceramiczny wałek. Ma najlepszą z możliwych średnic, bo 25mm daje efekt średniej wielkości loków. Sprawdzą się one zarówno przy bardzo długich jak i krótszych włosach, a dzięki temu, że lokówką można dowolnie manewrować za każdym razem mogą one wyglądać zupełnie inaczej. Wszystko bowiem zależy od tego w jaki sposób nawinie się włosy na korpus. By to ułatwić producent dołożył klips, który utrzymuje pasmo w miejscu i nie pozwala mu się rozwinąć przed czasem. Dzięki niemu nie grozi nam też podczas układania fryzury poparzenie, bo włosy nawija się szybko i bez konieczności dotykania rozgrzanego wałka. Właśnie dlatego decydując się na zakup tego modelu lokówki nie trzeba zaopatrywać się w żadne chroniące od wysokich temperatur rękawiczki.

Godna uwagi jest także powłoka jaką pokryto ceramikę. Została ona wzbogacona keratyną, olejkiem arganowym i olejkiem z orzeszków makadamia co daje efekt bardziej lśniących i miększych włosów po każdym użyciu lokówki. Advanced Ceramic, bo tak nazywa się ta niezwykła warstewka, sprawia, że po każdej stylizacji wyglądają one jakby na ich powierzchnie został nałożony jakiś odżywczy olejek. Muszę przyznać, że robi to ogromne wrażenie, bo chyba nikt nie spodziewa się po lokówce właściwości pielęgnacyjnych.
lokówka ceramiczna
To przyjemne zaskoczenie podtrzymuje też unikatowa, jak na tego typu sprzęt, funkcja HydraCare. Pozwala ona na kręcenie włosów w o wiele niższej (niż w sprzętach innych firm) temperaturze. Dzięki temu, że każde pasmo pokrywane jest delikatną, schładzającą je mgiełką jest nie tylko bardziej podatne na stylizację, ale i zdecydowanie dłużej utrzymuje swój nowy kształt. Dlatego używając lokówki PROtect oszczędza się na czasie i kosmetykach. Bo włos lepiej utrwalony podczas układania wymaga mniejszej ilość kosmetyków, które dany efekt mają podtrzymać. Nie wymaga on też długiego trzymania na wałku, bo po chwili od nawinięcia uzyskuje pożądany skręt. Dzięki czemu nie jest on tak narażony na uszkodzenia jak przy stosowaniu zwykłej lokówki. Widać to doskonale po kilku tygodniach regularnego używania tego sprzętu, bo włosy pomimo częstej stylizacji wcale nie są zniszczone, ani poprzypalane.
najlepsza lokówka
Poza łatwą i przyjemną obsługą, unikatową funkcją HydraCare i powłoką Advanced Ceramic lokówka z nowej linii PROtect marki Remington może pochwalić się też  kilkoma „ułatwiającymi życie” patentami. Do tej kategorii na pewno mogę zaliczyć długi (1,8m) obrotowy kabel. Dzięki temu, że nie jest on przymocowany na stałe do lokówki podczas jej użytkowania nie trzeba martwić się o jego rozplątywanie. Równie prostym, a udanym pomysłem jest automatyczne wyłączanie się urządzenia jeśli przez 60 minut nie naciśnie się żadnego przycisku. Na pewno docenią to osoby żyjące w chronicznym biegu, którym zdarza się o takich czynnościach zapominać. Jest to też świetne rozwiązanie dla salonów fryzjerskich w których bardzo często w natłoku obowiązków zdarza się pracownikom nie wyłączyć cicho chodzącego sprzętu. Zapobiega to z pewnością jego przegrzaniu czy przepaleniu. Z kolei przed przypaleniem blatu czy uszkodzeniem łazienkowej półki uchroni dołączany przez producenta pokrowiec. Jest on odporny na wysokie temperatury, dlatego jeśli zdarzy się Wam wsunąć do niego nie wyłączoną lokówkę to nie powinno to wywołać żadnych negatywnych skutków. Oczywiście nie namawiam do regularnego zostawiania jej nie wyłączonej, ale jeśli by się Wam taka sytuacja zdarzyła to producent ze swojej strony dołożył wszelkich starań by nie miało to przykrych konsekwencji w postaci spalonej lokówki czy uszkodzonego mebla.
remington najlepsza lokówka ceramiczna
I właśnie ze względu na to dopracowanie pod każdym względem lokówki PROtect CI8725 przez markę Remington tak bardzo ją lubię. Jest produktem naprawdę niezawodnym i efektywnie działającym. Zresztą, gdyby tak nie było to producent nie dawałby na nią 5-cio letniej gwarancji. Dlatego też uważam, że wydanie na nią tych 220 czy 250zł jest bardzo dobrą inwestycją, bo w zamian otrzymuje się najwyższej jakości urządzenie z najbardziej innowacyjnymi i nowoczesnymi rozwiązaniami, które przez długi czas nie będzie miało sobie równych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii STRONA GŁÓWNA, Urządzenia kosmetyczne, Urządzenia kosmetyczne i zabiegi krok po kroku i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Remington, Lokówka PROtect

  1. ~MintElegance pisze:

    automatyczne wyłączanie to świetna sprawa! przydałaby się taka funkcja w moim sprzęcie do włosów;)

  2. ~sylwia pisze:

    Kolor ma piękny:)
    Jestem ciekaw, czy jakakolwiek lokówka poradziłaby sobie z moimi włosami.

  3. ~Agnieszka pisze:

    Tyle pozytywnych cech, że aż szkoda nie kupić;)

  4. ~Kath pisze:

    Faktycznie ladnie wygląda :), a do tego widze, ze ma całkiem przyjemne działanie :)

  5. ~Malvina pisze:

    Jeszcze ani razu nie zawiodłam się na marce Remington. Suszarka, czy też prostownica spisuje się rewelacyjnie, nawet po wielu licznych dziwnych przejściach ;)

  6. Muszę zainwestowac koniecznie w jakąś lokówkę :)

  7. Ta lokówka musi być rewelacyjna. Ostatnio sama kupiłam nową i aż żałuję, że mimo wielu godzin spędzonych nad analizowanie nowości z działu lokówkowego na ten model się nie natknęłam ;/ W przyszłości jednak na pewno będę o niej pamiętać.

  8. 5 letnia gwarancja to rzeczywiście nieźle. Prezentuje się całkiem, całkiem.

  9. feel-sexy pisze:

    Posiadam takowy sprzęt, ale niestety nie chce mi się za bardzo z niego korzystać ;) a i przypalić policzek się zdarzy ;) taka zdolniacha.

  10. ~Aneta pisze:

    Niestety nie używam lokówek.

  11. ~Pam20 pisze:

    Coś dla mnie bo właśnie szukam lokówki :)

  12. ~Ola Wlaźlak pisze:

    Wydaje się świetna ta lokówka!;)

  13. Bardzo dobry sprzęt! Tyle funkcji, świetna :)

  14. ~lu ciam pisze:

    Fajnie wygląda i działa :) I tyle funkcji do wyboru, tylko udać się do sklepu i kupować :D

  15. Karolina :) pisze:

    Trzeba było jeszcze dodać swoje zdjęcie w loczkach :D
    Ja niestety wyglądam jak pół dupy zza krzaka, więc raczej się nie skuszę neistety, nad czym mocno ubolewam… :(

  16. Nigdy nie używałam zbyt często lokówki, ale zamiast tego męczyłam moją biedną prostownicę. Przyznaję, że lokówka PROtect robi wrażenie :)
    Na pewno wielu osobom sprawi ogromną radość :D

  17. Nigdy nie miałyśmy lokówki ale ta forma jest świetna :)

  18. ~http://sin-nancy.blog.pl/ pisze:

    A właśnie ostatnio zastanawiałam się nad zakupem lokówki :) Miałaś możliwość testowania też innych modeli ostatnio? To co napisałaś brzmi zachęcająco, nawet cena nie jest jakaś wygórowana

  19. ~Lenka pisze:

    Właśnie szukam jakieś lokówki i po takiej recenzji to tego modelu na pewno będe szukać

  20. ~Laci pisze:

    Piękne zdjecia i fajny sprzęt. Może jak kiedyś finanse pozwolą to sobie ja kupię.

  21. ~lola pisze:

    Wygląda fajnie. A ja też mam taki nabytek – prostownica Panasonic dostana na gwiazdkę. Jest fajna, używam głównie opcji prostowania, ale na fale też mam czasem ochotę, choć akurat w tym gorzej wyglądam. Dobrze, że jest ceramiczna, bo wystarczająco sobie włosy popsułam zwyczajną wersją z formy no-name.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>