Indigo Nails Lab, Baza proteinowa

O tym jak bardzo lubię produkty marki Indigo Nails Lab pisałam Wam już przy okazji recenzji lakieru hybrydowego w kolorze Chic Nude. Nic więc dziwnego, że w mojej szafie na akcesoria i kosmetyki do paznokci bez problemu idzie znaleźć także bazy tej marki. Jedną z nich jest osławiona Removable Protein Base, która dla jednych jest najlepszym produktem z tej kategorii, a dla innych … najgorszym. W czym tkwi sekret, aż tak skrajnych opinii? Po prawie dwóch miesiącach jej stosowania znam już odpowiedź na to pytanie :)
baza proteinowa
Tym co niektórzy jej zarzucają jest kurczenie się na niej w trakcie utwardzania lakierów hybrydowych. Ja stosowałam ją zarówno z produktami tej marki jak i innych. Pokusiłam się nawet o nałożenie na nią najtańszych „chińczyków” i powiem Wam, że ani razu taka sytuacja na moich paznokciach się nie pojawiła. Ba powiedziałabym, że dzięki niej nawet te gorszej jakości hybrydy się nie obkurczają, choć nałożone na inne bazy mają do tego tendencję. W czym tkwi więc problem niektórych osób? Przypuszczam, że w dużej części jest to brak wprawy i/lub odpowiedniego szkolenia. Znam kilka stylistek pracujących na tej bazie i żadna nigdy nie miałam z nią problemów, a wykonują ileś setów paznokci dziennie. Dlatego jeśli macie z nią problemy to znaczy, że szwankuje Wasz warsztat, a nie produkt. Podobnie rzecz się ma jeśli sama baza po nałożeniu na paznokieć marszczy się lub po kilku dniach odpada. Pierwszy problem to jak przypuszczam zbyt szybkie nałożenie jej na primer – tu warto pamiętać, że w zależności od jego rodzaju/firmy i ilości jaką zaaplikujecie trzeba dać mu chwilę na odparowanie (30 sek./minutę itd.). Drugi problem to najczęściej wina (tak jak i w przypadku innych baz) złego przygotowania paznokcia (np. nakładanie bazy na nieodtłuszczoną płytkę, nie odsuniecie skórek lub ich zalanie albo nie zabezpieczenie wolnego brzegu). Po wyeliminowaniu błędów przy aplikacji współpraca z tą bazą to czysta poezja.

Jej gęstość ułatwia nakładanie, bo można robić to powoli bez obaw o zalanie skórek. Jeśli ma się wprawę również jej szybkie rozprowadzenie nie będzie stanowić problemu. Dlatego sprawdza się ona zarówno przy profesjonalnym użyciu (gdy zależy nam także na czasie wykonania całego setu) jak i w domowych warunkach gdy dopiero się uczymy i siłą rzeczy pracujemy powoli. I w jednym i w drugim przypadku dzięki jej użyciu możemy nie tylko utwardzić cienki czy nieco zniszczony paznokieć, ale także go przedłużyć, wyrównać czy naprawić jakieś uszkodzenie. Bardzo łatwo jest utworzyć tym produktem krzywą C i to nawet przy mniejszej wprawie w nakładaniu hybryd.
Removable protein base
Dużym atutem Removable Protein Base są także jej właściwości regeneracyjne i możliwość usunięcia jej acetonem. Dzięki temu paznokieć, który niekoniecznie jest w idealnej kondycji ma szansę na poprawę swojego stanu. Dodatkowo dzięki możliwości ściągnięcia jej bez użycia pilnika mamy pewność, że nie uszkodzimy go bardziej. Dlatego warto po nią sięgnąć, bo pozwoli nie tylko na utrzymanie płytki w odpowiednim stanie, ale i na jej regenerację.

Mi do gustu przypadła także sama oprawa graficzna oraz kształt pędzelka. Całość wypada rewelacyjnie na tle produktów konkurencji i sprawia, że jest to rzecz bez której nie wyobrażam sobie aplikacji lakieru hybrydowego.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dłonie i paznokcie, Kosmetyki - recenzje, STRONA GŁÓWNA i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Indigo Nails Lab, Baza proteinowa

  1. Pięknie! :)
    mikrouszkodzeniaa.wordpress.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>