IAMS czyli czym karmię moje „futra”

Choć zdjęć na fb zamieszczam wiele to żadne nie cieszą się taką popularnością jak te zrobione moim „kotełom”. Cóż… zapewne oba zrobiły by karierę w kocim modelingu, ale na całe moje szczęście… nie chcą ;) permamentnie odwracając się tyłem na widok skierowanego w ich stronę obiektywu. Może właśnie dlatego tak niewiele ich zdjęć do tej pory opublikowałam. Nie ma jednak tego złego…, bo dzielić się nimi z nikim nie muszę, dzięki czemu przypada mi zaszczyt ich głaskania i oczywiście (rzecz najważniejsza z ich punktu widzenia) karmienia.
IAMS karma sucha
Przypuszczam, że oba uważają iż łaskę robią mi niesamowitą jedząc to co im nasypie, choć jak każda „królewska krew” nagrymasić muszą przy tym sporo. Mimo to ja staram się nie poddawać ich fochom i wybierać takie karmy, które będą dla nich odpowiednie. Bowiem wbrew opinii co poniektórych właścicieli, kot to nie jest zwierzę wszystkożerne, a nieodpowiednie żywienie prędzej czy później mści się najróżniejszymi chorobami naszego pupila.

Wybierając karmę suchą (tak jak przy zakupie jedzenia dla siebie) zwracam przede wszystkim uwagę na skład. Oczywiście ich żywienia nie opieram tylko na „chrupkach”, ale nie ma co ukrywać, że stanowią one istotny element ich diety.
karma sucha najlepsza dla kotów
Z reguły staram się nie wprowadzać im gwałtownych zmian, ale pojawienie się w moim domu karmy IAMS zbiegło się z zauważalnym (nie tylko przez nie, ale i przeze mnie ;) ) pogorszeniem się jakości dotychczasowego „suchego” tak wiec zmuszona byłam z dnia na dzień przestawić je na całkiem inną firmę. O dziwo koty przyjęły to ze spokojem co przyznać muszę, rzadko im się zdarza.
IAMS
Chrupki ewidentnie podeszły im i smakowo i rozmiarowo. Zwłaszcza starsze z „futer” doceniło drobną formę karmy, bo znacznie łatwiej było mu ją pogryźć.Ja z kolei nową karmę doceniłam za skład, bo ponad 35 % zawartości mięsa w karmie (w zależności od wersji smakowej), którą bez problemu idzie nabyć np. w Auchan czy E.Leclerc-u to jest naprawdę świetny wynik. Zwłaszcza, że nie stanowi ona jedynego źródła pożywienia moich kotów, a reszta składu jest równie przyjemna (jest tam np. pulpa buraczana, Omega-6 i Omega-3). Na plus na pewno poza dostępnością działa tu także cena (około 7 zł za 300 gram czy 27 za 1,5kg). Koty z kolei zadowolone były z różnych wersji smakowych, bo należą do tej kategorii kotełów-marudeł, która nie zje dwa dni z rzędu tego samego. Cztery warianty smakowe (kurczak/jagnięcina i kurczak/ryby oceaniczne i kurczak oraz łosoś norweski i kurczak) idealnie trafiły w ich gust :) Dlatego jeśli zmagacie się z kotem-niejadkiem (i oczywiście wykluczyliście w 100% podłoże chorobowe) to warto się karmami tej marki zainteresować.
najlepsza i najtańsza sucha karma
Po 1,5 miesiąca podawania kotom karmy IAMS jestem do niej w 100% przekonana. Ma dobry skład, przystępną cenę i jest dostępna zarówno stacjonarnie jak i przez internet. Nie mogłabym chcieć więcej (moje koty też nie ;) ).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dom, STRONA GŁÓWNA i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „IAMS czyli czym karmię moje „futra”

  1. Nie miałabym kogo poczęstować tymi smakołykami ;-)

  2. No jak już kot polubił to najważniejsze, koty to wybredne zwierzaki

  3. Widzę, że kociak miał wyżerkę :D Bardzo fajne testy!

  4. ~Kathy Leonia pisze:

    ja nie mam kota do karmienia tymi specjałami:( ale kiedyś chce sobie wziąć koteła;)

  5. ~Mila pisze:

    Moje koty za to są strasznymi „jadkami” :D Kupuję im lepszą karmę, dogadzam im, a one i tak zjadają cokolwiek pojawi się na ich drodze. I zupełnie nie interesują ich kartony :D Czasami mam wrażenie, że to nie są prawdziwe koty ;)

  6. ~Stylpasja pisze:

    Ja swojemu kociakowi dawałam suchą karmę a saszetki w galaretce czasem :-) Tęsknie za moją Kropką… zginęła pod kołami samochodu… :-( :-( dawno ale ja ciągle o niej myślę…

  7. ~Sajjida pisze:

    Nie znam tej firmy. Zainteresuje się nią :) Sama też mam kociaka

  8. ~Absurdalna pisze:

    Ja kota nie mam, ale mam za to stado wróbelków za oknem :D Jakoś nigdy nie przepadałam za kotami :/

  9. ~Sakurakotoo pisze:

    Hahaha, zabawnie napisany post. Ogólnie nie jestem kociarą, tylko raczej psiarą ale podziwiam ich sposób patrzenia na świat tj. na wszystko z góry :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

  10. Futrzaki miały niezłą ucztę :D

  11. ~madziakowo pisze:

    nie znam sie na karmach:P

  12. Ja kociaków nie posiadam, ale w moim domu rodzinnym ich pod dostatkiem. Polecę siostrze. Ona lubi rozpieszczać swoje kocury ;)

  13. ~Gosza Gosz pisze:

    Kotka już nie mam, ale mój to jakoś specjalnie nie grymasił przy talerzu :)

  14. Kotków u mnie brak więc w tym temacie nie znam się ;)

  15. ~Noel pisze:

    U mnie najchętniej kocią karmę zjadają psy;p;p;p

  16. ~Aneczkablog pisze:

    Coś dla kici mojego Darka :) ona zje wszystko :D

  17. futrzaki z pewnością zadowolone

  18. Kociakom chyba ciężko jest dogodzić. Mój pies uwielbiam każdą karmę :)

  19. ~PureMorning pisze:

    Ciekawe czy moim kotom by posmakowała ta karma? Ostatnio bardzo wybredne się zrobiły.

  20. Ooo bardzo fajna karma. Muszę podrzucić nazwę mamie, żeby przetestowała czy mojemu czarnemu diabłu na emigracji będzie smakować :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>